„Majubaju czyli żyrafy wychodzą z szafy” – książka

I oto stało się. W kwietniu Majubaju ukaże się jako książka nakładem wydawnictwa Pascal. Jest to relacja z mojej przeszło półtorarocznej podróży dookoła świata, którą na bieżąco tutaj na majubaju opisywałam.
O samej książce najlepiej, najmilej i najpiękniej mówią jej recenzenci: Szymon Majewski, Krystyna Czubówna, Michał Nogaś i Joanna Składanek.

Mam sto dziewięćdziesiąt centymetrów i wiem, co znaczy
podróżować z takim wzrostem po Boliwii czy Peru. Biegną
za tobą dzieci, wytykając palcami, a w lesie jesteś łatwym
celem dla tygrysa. Dlatego jestem pełen podziwu dla Mai Sontag,
która, mając sto dziewięćdziesiąt cztery centymetry wzrostu,
wybrała się w wymarzoną podróż dookoła świata. Taka
dziewczyna, odwiedzając kraje, gdzie najwyższy mężczyzna
sięga jej do pępka, musi być obdarzona odwagą i poczuciem
humoru. Trzecia rzecz to zmysł obserwacji. Z takiej wysokości
widzi się świat lepiej i ciekawiej. Jest się takim podróżującym
bocianim gniazdem. Szybciej wiesz, gdzie ląd i z której strony
atakują.
Ta książka to świetna zabawa dla tych, którzy podróżują
na kanapie. Otwierasz książkę i zwiedzasz świat na plecach
Mai. Jest dowcipnie i mądrze. Daj się wziąć Mai na barana!

Szymon Majewski

Czytam zapiski z podróży Mai i już po kilku zdaniach
przemierzam odważnie świat razem z nią. Uwiedziona lekkim
stylem, celnością obserwacji i wyrafinowanym poczuciem
humoru autorki odbywam podróż życia. Nieważne, co czai się
za rogiem, przecież Ziemia jest okrągła, więc nie ma kantów.
Żaden „przeczytany” film nie zbliżył mnie do opisywanych
miejsc tak jak wędrówka z Mają po kartkach jej książki. Ta podróż
mogłaby się dla mnie nie kończyć.

Krystyna Czubówna

Po przeczytaniu tej książki będą mieli Państwo tylko jedno
marzenie: być jak Maja Sontag. Człowiekiem odważnym,
inteligentnym, ale także szalonym, pokręconym i szybkim jak
strzała. Taka też jest jej książka o wyprawie dookoła świata.
Podobno Mike Patton zamierza napisać o tym wszystkim piosenkę.
Oczywiście, że miłosną.

Michał Nogaś,
Program Trzeci Polskiego Radia

Czyta się jednym tchem. Świetny język, dystans do siebie
i idealna dawka humoru sprawią, że czytelnik będzie marzył,
aby ta fantastyczna podróż dookoła świata nigdy się nie
skończyła.

Joanna Składanek,
redaktor naczelna portalu podróżniczego Monoloco

4 odpowiedzi na „“„Majubaju czyli żyrafy wychodzą z szafy” – książka””

  1. Droga Pani Maju :) Książkę świetnie się czyta -aż zazdrość bierze i spełnia się przepowiednia red.Nogasia -chce się byc jak Pani :)
    Wartka opowieść niestety przerywa się na stronie 240 i przeskakuje w inny czas i miejsce -kilkanaście kartek coś zjadło. Czy można coś z tym zrobić? Wiem,że to ktoś inny zawinił,ale może problem jest znany i procedura „reklamacji” opracowana ,wystarczy tylko -kopiuj-wklej mi przesłać? Tylko proszę nie zaczynać od pytania czy mam paragon…
    pozdrawiam ciepło
    Ola Dragan

  2. Maju, dziękuję za Twoją książkę. Dostałam ją od siostry na urodziny idąc do szpitala. I jest ze mną tu na onkologii i pomaga mi wracać do życia, choć na początku musiałam dawkować czytanie, bo rany pooperacyjne bolały od śmiechu od Twoich dowcipnych komentarzy :) Jest przeciekawa, zabawna i pełna takiej pozytywnej energii, że chce się żyć :) Pozdrawiam Cię gorąco i dziękuję za inspiracje, kiedyś na pewno sama wyruszę w świat :-)

  3. Maju, dzięki Ci za Twoją książkę! Dostałam ją od siostry na urodziny, które spędzam w szpitalu. Ciałem jestem na onkologii, a duchem zwiedziłam cały świat przez 5 dni :) Połknęłabym tę książkę w 1 dzień, ale musiałam sobie dawkować podróż, bo rana po operacji bolała od śmiechu :-) Inteligentnie, dowcipnie i mądrze komentujesz świat, dziękuję Ci i życzę spełnienia marzeń :-) Ja też jestem obieżyświatem, na razie przemierzałam Europę, w tym roku muszę nieco zwolnić, ale w przyszłe wakacje ruszam :))) Gorąco pozdrawiam, Anka :-)

    • halo halo :)
      no i o to chodzi, że ja ta ksiązką chwilę poleżę z Tobą w szpitalu, pośmiejemy się i potem razem jeździmy po świecie.
      ja też ciałem tutaj w Warszawie, choć duchem ciągle w drodze. chyba już bardziej tej przyszłej, palcem po mapie wytaczam sobie przyszłą trase.
      i mam nadzieję Ciebie gdzieś tam na szlaku spotkać.
      zatem widzimy się! :)

Dodaj komentarz